Ľudové MladistváFacebook: https://www.facebook.com/LudoveMladistva/Composition, Arrange, Piano - Martin Majlo ŠtefánikViolin - Jano KružliakDrums - Jakub Kač Kytara. Transponovat. Emi H7 Emi Ami H7 Emi A ja taka dzivočka, cingilingi bom, Emi H7 Emi Ami H7 Emi rada vijem pieročka, cingilingi bom. G D G Ami A7 H7 |: Rada vijem, rada dam, cingilingi bom, bom, bom, Emi H7 Emi Ami H7 Emi aj za kalap zakladam, cingilingi bom. :| A ja taka jak i mac, cingilingi bom, čarne oči mušim mac, cingilingi bom Utwór Martina Valverde (Nadie te ama como Yo) wykonany podczas obchodów IX Dni Guadalupiańskich w Parafii Garnizonowej pw. Niepokalanego Poczęcia NMP 13 grud Provided to YouTube by Murator MuzykaA ja tak a Ty nie · ShantelA Ty Daj℗ 2017 ShantelReleased on: 2021-10-23Auto-generated by YouTube. Nasza historia jest właśnie taka, a nie inna i nie wytnieny swoich korzeni. To więc lektura dla tych, którzy chcą iść naprzód, bo to jest tym najważniejszym. O tym jak przytulić samego siebie, bez krytykanctwa i wywoływania poczucia winy. O tym jak powiedzieć własnemu "ja", tak, akceptuję cię, jesteś mi bliski, potrzebny. Text ľudovej piesne. 1. A ja taká čárna, jak čarná čarnica, naj še mi vystúpi šej haj, naj še mi vystúpi šej haj, naj še mi vystúpi z drahy parádnnica. 2. Z drahy parádnica, z poľa robotnica, bo ja taká čárna šej haj, bo ja taká čárna šej haj, bo ja taká čárna, jak čárna čarnica. 3. A ja taka jak i mac, cingi lingi bom, čarne oči musím mac, cingi lingi bom. Čarne oči mac mala, cingi lingi bom, bom, bom, ja se na ňu podala, cingi lingi bom. Čarne oči mac mala, cingi lingi bom, bom, bom, ja se na ňu podala, cingi lingi bom. A ty cigáň dobre hraj, cingi lingi bom, na dzivčata nekukaj, cingi lingi bom. Na dzivčata 3WYCjy8. niedziela, listopada 13, 2005 a ja taka ubrana:/ :] ...bo ja tanczyc chce... moze nauczysz mnie jak tanczy sie.. :) kilka gram spadlo:] ja taka nieubrana... raczej ubrana hehe... zapomnij o problemach i usmiechniety badz... // posted by _MiLka_ @ 13:00 << Home Sami jesteśmy odpowiedzialni za to jak wyglądamy. Nie tylko przez to jak dobieramy swoją garderobę, ale też przez to czy pozwalamy firmom odzieżowym schlebiać naszym niewyszukanym gustom Jak się zaczyna robienie mody na poważnie? Kiedy to jest już coś więcej niż zwykłe zainteresowanie? Mam do tego takie podejście, że jeśli mogę czegoś spróbować to robię to. Jeśli się uda, to super, jeśli nie, to zawsze się czegoś po prostu nauczę, z pewnością nie będę żałowała podjętego trudu. Odkąd pamiętam wymyślanie i szycie kreacji na wyjątkowe okazje było w moim domu czymś normalnym. Już jako mała dziewczynka sama próbowałam szyć, poważniej jednak zajmowały się tym moja mama, ciocia i babcia, które z ciekawością zawsze podglądałam. Podobał mi się ten widok. Teraz oczywiście rozwijam swoje zainteresowania w tym temacie, szkicuje, zbieram inspiracje, obserwuje ludzi na ulicach, strony modowe, szukam ciekawych materiałów, nawiązuję współpracę ze sklepami i staram się być obecna na targach. Sukienki to taka szczególna rzecz w szafie kobiety, szczególnie ważna dla mnie. Chciałabym, żeby każda wkraczająca w dorosłe życie dziewczyna miała również do tego takie podejście. Sukienka to wyjątkowy element naszej garderoby, pozwala nam się czuć kobieco, podkreśla to co w nas piękne. Pozwala poczuć się jak księżniczka. Ale czy jest dzisiaj miejsce dla księżniczek? Współczesna moda łączy właściwie wszystkie trendy. Czy można jeszcze robić coś wyjątkowego? Oczywiście, że można robić coś wyjątkowego! Pomijając zalew kiczu tworzonego pod odbiorców, można zaobserwować wielu polskich projektantów, którzy swoją markę i styl wyrabiają świadomie, a swoimi produktami przebijają się do światowej czołówki. Podziwiam ich za to. Na sukces jednak, składa się bardzo ciężka praca. Drugą sprawą jest sukces komercyjny, bo ten wydaje mi się być wtórny. Najważniejsze moim zdaniem jest to, by robić coś co sprawia nam radość. Odnośnie księżniczek, to jasne, że tak. Pod tym pojęciem widzę dziewczynę, która lubi siebie i czuje się wyjątkowo w swojej skórze. Polki wydają się na ogół nie dostrzegać swojego piękna. Chciałabym umieć namówić je do tego tworząc swoje projekty. Kiedy gościmy znanych projektantów zawsze pada pytanie jak jesteśmy ubrani? Zwyczajni ludzie na ulicy, jaki styl reprezentują? Wydaje mi się, że zwłaszcza ludzie młodzi zwracają uwagę na trendy. Wiele osób, które znam, czy po prostu kojarzę prezentują bardzo fajny styl, wszystko jest przemyślane i dopracowane, cieszy oko. Polacy niezależnie od wieku potrafią się ubrać, nie zawsze jednak im się chce, zresztą nic dziwnego. Każdy ma czasem dzień, kiedy woli po prostu wrzucić na siebie coś wygodnego i nie przejmować się niczym. Tak więc trudno uogólniać. No właśnie, pomówmy o tym co Cię wkurza? Zdecydowanie zalew kiczowatych marek. Koszulki, czapki, bluzy z przypadkowymi nadrukami udające jakąś konwencję czy styl w rzeczywistości będące tylko imitacją innych, już wcześniej powstałych tego typu produktów. Ludzie stracili poczucie tego, że pewne rzeczy są ewidentnie kiepskie, uszyte z najgorszych materiałów, a mimo wszystko wydają na to niewiarygodne ilości pieniędzy. W rezultacie wszyscy później wyglądają jednakowo, a kontrowersyjne napisy wydają się po prostu niesmaczne, przewidywalne i są pozbawione gustu. A pozytywy? Co Cie cieszy? Najbardziej? Pozytywna energia ludzi, których poznaje przy okazji targów, organizowania sesji zdjęciowych, podejmowaniu się jakimś kolaboracjom… Na cały proces wytworzenia i pokazania światu projektów składa się tyle osób, że trudno byłoby je zliczyć. Ja ciągle się tego zachłannie uczę i chyba to najbardziej mnie cieszy. Mam 19 lat i mogę poznawać wspaniałych, kreatywnych ludzi, obserwować ich pracę, słuchać tego co mają do powiedzenia (dzielić się swoimi spostrzeżeniami), jakie idee im przyświecają, skąd czerpią motywacje i czemu akurat tę drogę wybrali. Poza tym, proces tworzenia nowej rzeczy jest czymś absolutnie pięknym! To jedno, ale trzeba też się wybić. Jaki masz na to patent? Sama się nad tym zastanawiam. Potrzebny jest z pewnością czas. Staram się jednak w tym wszystkim mierzyć siły na zamiary, bo nie ma gorszej rzeczy niż zainteresować klientów, a później nie móc zrealizować zamówienia. Jestem również świadoma tego, że jeśli klientka składa u mnie indywidualne zamówienie, to muszę poświęcić odpowiednią ilość czasu, by projekt dostosować do konkretnej osoby. Zawsze staram się utrzymać ten sam, możliwie jak najwyższy standard. Także póki co zajmę się realizowaniem zamówień do sklepów, różnego typu współpracami i wytwarzaniem oraz promocją swojego pomysłu. Zobaczymy co przyniesie nadchodzący wielkimi krokami rok. W przyszłości jednak, chciałabym otworzyć własny salon, z pracownią, miejsce które przyciągnie kobiety, które lubią cieszyć się swoim pięknem. Z początkującą projektantką odzieży dla kobiet i właścicielką marki „THERE SHE IS” Patrycją Zych rozmawiał Szymon Wachal Zdjęcia: Mateusz Szeliga Jest dość późno, a ja zabrałam się za pisanie. Moja Antosia właśnie spokojnie usnęła, a mnie ogarnęła taka myśl, którą kiedyś usłyszałam: " Co czujesz, kiedy wstaje twoje dziecko?" Radość, że drewpcze do ciebie i zaleje za moment milionem pytań pełnych ciekawości? Czy może czujesz takie "O matko 😱 jeszcze kawy nie zdążyłam sobie zrobić a już lezie, jakby nie mogła pospać dłużej"... Więc jak? Co czujesz ? Ale szczeze!!! Przecież siebie, to nie musisz chyba oszukiwać ? 🤔Patrzyłam tak na nią i pomyślałam, że dużo w nas tego cierpkiego rodzica. Mimo szczerych chęci by tak nie było, robimy z naszych dzieci wyidealizowane twory czyjeś wyobraźni. Nie naszej, dokładnie tak. Bo to przekonanie o tym jakie powinno być dziecko - jest nam nałożone na głowę jak jakaś czapa🧟 I przez nią mówimy dzieciom o tym, jak się zachowywać, jak czuć, czasem nawet co lubić czy w co się ubierać. W ekstremalnych warunkach wiemy pewnie kogo ma lubić i kochać, a kogo nie. To nie nasze, lecz przez kogoś ( społecznie ) wpojone przekonanie. Myślę, że pułapką jest też nasze postrzeganie siebie, jako kogoś, kto dąży do jakiegoś ideału bycia rodzicem, zamiast po prostu być tak bez namysłu tą drogą, każdego dnia urabiamy to nasze dziecko jak plastelinę 👉:"Jak możesz tyle gadać? Buzia ci się nie zamyka" , "Możesz na chwilę być poważny?", " Nie wolno się tak odnosić do innych" , " Zrób coś ze sobą, bo tak nie wypada", "Nie wolno się tak ubierać do ludzi", " Jak możesz tego nie lubić?"... Itp. A ono co słyszy? Pewnie to, co my w dzieciństwie " Ze mną jest coś nie tak", "Jak jestem sobą, to nie jestem lubiana" , " Nie jestem dość dobra" ...Ja mam tak. Jak słyszałam słowa typu " taki już jestem" to krew się we mnie gotowała z oburzenia😠... Jak tak można mówić ?( taki jestem i już? - zaakceptuj mnie! ) to jakiś horror🤯, jaki egoizm i brak refleksji nad sobą, przecież trzeba się wziąć za siebie i się zmienić !!!! I tak też mówiłam moim bliskim🙈 a dziś patrzę na śpiącą Antosie i myślę " Kocham cię, taką jaka jesteś, nie zmieniaj się - bo np. tak wypada, bo tak trzeba". Jedyne co trzeba - to być sobą i ze sobą w zgodzie. Zdążyło mi się powiedzieć mojej córce coś na kształt " Musisz tyle mówić?" albo " Dlaczgo nie ubierzesz czegoś innego?"... wiecie co usłyszałam, już nie raz ? : " taka jestem mamo" albo " lubię tak chodzić ubrana, tamtych ciuchów nie lubię ". I dziś patrzę na to inaczej...i jestem za ten wieczór ogromnie wdzięczna. ❤️ Dlatego się nim dzielę z siebie to chyba nartrudnijsza z umiejętności, która przydała by się każdemu człowiekowi. Która gdzieś po drodze zgubiliśmy. Pokochanie innych takimi jacy są jest równie trudne jak się okazuje🙈 Cieszę się, że moja córka lubi siebie za swoją odmienność / wyjątkowość i ma jeszcze siłę by wieku 6 lat, tej wyjątkowości bronić :) Oby tej siły nie straciła gdzieś po drodze, w każdym razie, ja jej tego nie zabiorę👩‍👧.W głowie mi się nie mieści ile nasze dzieci niosą w sobie prawdy o nas, ile się możemy od nich nauczyć - NIESAMOWITE 💓Jasne, że można w mojej wypowiedzi wyłapać sam kontekst nie zmieniania się, nie poprawiania zachowania. Ale nie o to mi w tym wpisie chodzi, żeby się nie zmieniać. Bo to chyba nie realne, stać w miejscu przez całe życie. Jasne, że można nad sobą pracować. I zgadzam się z tym całkowicie. Każdy z nas się zmienia, znając swój temperament pracuje nad swoimi mi o bycie ze sobą w zgodzie. Zmieniać się pod warunkiem, że nie działa to na nas destrukcyjnie i nie ukrywa naszych prawdziwych myśli, odczuć ...prawdziwych nas!!!Życzę wam, żebyście pokochali siebie i innych takimi jacy są. Byście nie próbowali dopasowywać siebie i dzieci do wyidealizowanych wzorców ludzi którzy nie istnieją. Wszystkiego dobrego 😘😘😘 Data utworzenia: 25 września 2009, 11:45. Choć w lecie spadł na nią deszcz muzycznych nagród, woda sodowa nie uderzyła jej do głowy. Ewa Farna, gdy schodzi ze sceny, jest zwykłą nastolatką Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Foto: Fakt_redakcja_zrodlo Ma dopiero 16 lat, a już zdobyła Superjedynkę, zwyciężyła na TOPtrendach i na Sopot Hit Festiwal. Ale Ewa Farna wcale nie czuje się gwiazdą. Gdy idzie do szkoły, wtapia się w tłum. – W szkole świetnie się dogaduję z kolegami, może dlatego, że się od nich niczym nie różnię. Może gdybym pojawiała się na lekcjach w ciuchach od Dolce & Gabbana, to byłoby inaczej. Ale ja chodzę normalnie ubrana w trampkach i dżinsach – zdradza nam Ewa Farna. – I nie mam żadnych ulg ze strony nauczycieli – dodaje z uśmiechem. W rozmowie z „Gwiazdami” młoda piosenkarka dementuje też plotki o tym, że szuka chłopaka. – To prawda, jestem sa-ma, ale posiadanie chłopaka nie jest moim priorytetem. Pewnie, że wiele rzeczy byłoby prostsze, gdyby ktoś taki był. Ale teraz najważniejsze są dla mnie koncerty i wydanie płyty – mówi Ewa. Piosenkarka odżegnuje się też od porównań z innymi artystkami. – Nie wiem, dlaczego niektórzy porównują mnie do Dody, Toli Szlagowskiej, czy Agnieszki Chylińskiej. Ja chciałabym być sobą! Choć przyznaję, że głos Chylińskiej mnie rozwala. Chciałabym śpiewać tak jak ona. No, może nie tak wulgarnie. Lubię również Dodę, bo jest taka swoja. Jednak wolę być postrzegana jako Ewa Farna – deklaruje. /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Ewa Farna ma dopiero 16 lat /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Wyśpiewała już kilka liczących się nagród /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Wygrała TOPtrendy /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Uważa się za zwykłą nastolatkę /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Ewa zapewnia, że woda sodowa nie uderzyła jej do głowy /6 Ewa Farna: Do szkoły nie noszę drogich ciuchów Fakt_redakcja_zrodlo Błyskawiczna kariera Ewy to powód do radości Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: LOL24FotkiRysunkoweMateriał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarzeJanjerzy· 23 majaCzy to narysował perkusista Black Sabbath? Chyba zbieżność personaliów, ale narysował fajnie. Szczególnie podobają mi się majteczki, mniej pończochy, bo jak z lateksuTakiJeden· 25 maja@Janjerzy Bill Ward (1919 - 1998) był rysownikiem amerykańskim, który tworzył właśnie takie erotyczne rysunki w stylu pin-up. Ja również lubię kobiecy styl vintage tak w ubiorze jak i bieliźnie, który niestety odszedł już do lamusa i można go tylko podziwiać na takich rysunkach i zdjęciach z epoki.

a ja taka nie ubrana